animal rights vs. perfume industry

Prawa zwierząt w kontekście rozwoju przemysłu kosmetycznego

Temat testowania różnych produktów, w tym kosmetyków i perfum, na zwierzętach budzi znaczne kontrowersje, zwłaszcza dziś, gdy rośnie świadomość społeczna na temat praw zwierząt.

Powstaje coraz więcej fundacji pomagających zwierzętom, a w odpowiedzi na różne wydarzenia tworzone są inicjatywy mające na celu ratowanie naszych „mniejszych braci” w sytuacjach ekstremalnych. Wiele osób z troski i miłości do zwierząt (ale także z powodów zdrowotnych) przechodzi na wegetarianizm lub weganizm i używa kosmetyków oznaczonych jako „wegańskie” lub „cruelty-free” w swojej codziennej pielęgnacji. Zarówno organy regulacyjne, jak i społeczeństwo wywierają presję na branże, zwłaszcza kosmetyczną i perfumeryjną, aby wprowadzały zmiany w tym zakresie.

Powszechnie wiadomo, że testy na zwierzętach są wykorzystywane do wykrywania niepożądanych reakcji skórnych przed wprowadzeniem nowego produktu na rynek. Do tych praktyk wykorzystuje się głównie szczury, myszy, świnki morskie, króliki, a nawet psy i małpy, z których wiele często umiera w agonii.

Historia testowania kosmetyków na zwierzętach

Od wieków zwierzęta są wykorzystywane do różnych rodzajów badań, zwłaszcza w medycynie. W 1937 roku, po wprowadzeniu przez przemysł farmaceutyczny nieprzetestowanego leku o nazwie „eliksir sulfanilamidowy”, który okazał się toksyczny i spowodował 100 zgonów, w USA wprowadzono Federalną Ustawę o Żywności, Lekach i Kosmetykach. Ustawa ta dała Agencji Żywności i Leków uprawnienia do nadzorowania bezpieczeństwa żywności, leków i kosmetyków, otwierając tym samym drogę do testowania na zwierzętach w imię „wyższego dobra”.

Testowanie kosmetyków na zwierzętach rozpoczęło się w latach 20. XX wieku, kiedy naukowiec Paul Gerson Unna zastosował testową substancję na ogolonej skórze królików, aby upewnić się, że nowy kosmetyk jest bezpieczny. Eksperyment ten zapoczątkował wykorzystywanie zwierząt do testowania różnych produktów pielęgnacyjnych i perfum.

Jedną z najbardziej znanych i okrutnych metod był test Draize’a, w którym substancję nakładano na oczy zwierzęcia, które było unieruchomione, aby zapobiec wcieraniu substancji w oczy lub skórę, co powodowało dalsze podrażnienia. Niestety, w kolejnych dziesięcioleciach testy na zwierzętach stały się powszechne w branży kosmetycznej. Dopiero w latach 70. XX wieku rozpoczęto działania mające na celu ograniczenie tej praktyki.

testowanie perfum na zwierzętach

Walka o prawa zwierząt

Wielka Brytania była pionierem w działaniach na rzecz dobrostanu zwierząt. Już w 1875 roku królowa Wiktoria napisała do profesora chirurgii na Uniwersytecie w Edynburgu, aby zaprzestać praktyk takich jak wstrzykiwanie czy przymusowe karmienie zwierząt. Dopiero sto lat później, w 1975 roku, Wielka Brytania uchwaliła ustawę przeciwdziałającą okrucieństwu wobec zwierząt poprzez nowe regulacje.

Kamieniem milowym w ograniczaniu i zwalczaniu tego rodzaju praktyk było wprowadzenie przez Unię Europejską zakazu testowania kosmetyków na zwierzętach w 1998 roku, który w pełni wdrożono w 2013 roku. Zakaz ten dotyczy wszystkich kosmetyków (w tym perfum) sprzedawanych w UE, niezależnie od miejsca ich produkcji. Zmusza on również producentów do poszukiwania alternatywnych metod testowania, co czyni Europę pionierem w tej dziedzinie.

Trwają również inicjatywy mające na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat okrucieństwa związanego z eksperymentami na zwierzętach. Jedną z najbardziej znanych jest kampania, w ramach której powstał słynny animowany film krótkometrażowy „Save Ralph”, wyreżyserowany przez Spencera Sussera we współpracy z Humane Society International.

Ten głęboko poruszający film animowany opowiada historię Ralpha, królika wykorzystywanego do testów kosmetycznych. Produkcja Sussera szybko zyskała międzynarodowe uznanie, stając się viralem na YouTube i Instagramie, a wielu celebrytów wsparło kampanię. „Save Ralph” przyczynił się również do kampanii legislacyjnych mających na celu wprowadzenie zakazów testowania kosmetyków na zwierzętach w kilku krajach.

Zakazy testowania kosmetyków na zwierzętach w innych częściach świata

Testowanie kosmetyków na zwierzętach jest oficjalnie zabronione w takich krajach jak Kanada, Izrael, Indie, Norwegia, Turcja, Meksyk, Nowa Zelandia, Australia i Korea Południowa. W Stanach Zjednoczonych testy na zwierzętach nie są ani obowiązkowe, ani zakazane; decyzje w tej sprawie podejmowane są na poziomie stanowym.

Obecnie sprzedaż kosmetyków testowanych na zwierzętach jest zakazana w dwunastu stanach, w tym w Kalifornii, Nevadzie i Nowym Jorku. Podobne zakazy obowiązują obecnie w 44 krajach, co stanowi ponad 20% państw na świecie.

Największe wyzwania pozostają w krajach takich jak Chiny, znanych z konserwatywnego podejścia. Jednak w 2021 roku Chiny zmieniły swoje przepisy, umożliwiając sprzedaż niektórych kosmetyków (np. mydeł, szamponów i produktów do makijażu) bez obowiązkowych testów na zwierzętach.

Nieskuteczność testów na zwierzętach

Coraz więcej dowodów wskazuje, że testy na zwierzętach są mniej skuteczne niż inne metody stosowane w zaawansowanych technologicznie laboratoriach. Głównym powodem są różnice w właściwościach skóry zwierząt i ludzi.

Działaczka na rzecz praw zwierząt, Hilary Pickles, otwarcie krytykuje rząd USA za marnowanie milionów dolarów z podatków na testy na zwierzętach, które mają 90% skuteczności, podczas gdy testy oparte na biologii człowieka są skuteczne w 90-100%. Co więcej, wbrew powszechnemu przekonaniu, testy na zwierzętach nie są najtańszą opcją.

Na przykład test korozji skóry na króliku kosztuje 1 800 dolarów, podczas gdy ten sam test na modelu ludzkiej skóry kosztuje 850 dolarów. Wniosek jest jasny: nie ma logicznego uzasadnienia dla takich praktyk w dobie postępu technologicznego i zaawansowanych metod badawczych.

Gdzie szukać informacji o markach przyjaznych zwierzętom

Jeśli chcesz kupować produkty, które nie są testowane na zwierzętach, możesz sprawdzić strony internetowe organizacji takich jak Leaping Bunny, PETA czy Cruelty-Free Kitty, gdzie znajdziesz listy marek, które nie biorą udziału w takich praktykach.

Ważne jest, aby być świadomym, ponieważ wiele marek, w tym luksusowych, stosuje różne taktyki marketingowe, aby przekonać klientów o swojej etyczności. W rzeczywistości firmy te często testują swoje produkty na zwierzętach, aby móc sprzedawać je na rynkach, gdzie takie procedury są wymagane.

Cruelty free

Podsumowanie

Działania na rzecz poprawy dobrostanu zwierząt na całym świecie zmierzają w dobrym kierunku, ale przed społeczeństwem i rządami poszczególnych krajów jeszcze wiele pracy. Każdy z nas może przyczynić się do walki o prawa zwierząt, dokonując świadomych zakupów i sprawdzając produkty, które zamierzamy kupić.

Dzięki temu możemy uratować choćby jednego Ralpha, który zamiast wykonywać swoją nieszczęsną pracę, będzie mógł swobodnie skakać po zielonych łąkach.

Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.